Żona nazywa mnie dzieciakiem…

Posted by in tata i dziecko

….a dzieci znajomych, wujciem-wariatuńciem. A ja jestem z tego dumny. :) Na szczęście ta opinia o mnie, nie dotyczy kwestii odpowiedzialności za sprawy fundamentalne (przynajmniej nie zawsze ;) ), a jedynie mojego sposobu zabawy z dziećmi. Uwielbiam tarzać się z nimi po podłodze, wygłupiać się,  robić szalone rzeczy, głośno śpiewać i tańczyć przy ryczącym z głośników Perfect’cie (pod nieobecność mamy oczywiście ;) ). Wyczerpujący wpis na temat zabawy z dziećmi mam jeszcze planach, bo to bardzo ważna kwestia. Dziś, zainspirowany pewnym ojcem, o którym za chwilę, chcę pozostawić cię z…read more